Wtedy Dylan zawahał się. – Współczujesz mi?
– Nie, nie! – Noelle gwałtownie potrząsnęła głową. – Po prostu mam wrażenie, że cię w to wciągnęłam. To tak, jakby przez to, że prawie za ciebie wyszłam, Hendrix od tamtej pory cię prześladuje. Gdyby nie to, pewnie nadal żyłbyś spokojnie w domu, a rodzina Swift nie skończyłaby tak, jak skończyła. Czuję się winna.
Jej głos brzmiał coraz bardziej ochryple.






