"Erwin!"
Głos rozległ się dokładnie w momencie, gdy Erwin stał na tarasie, sfrustrowany paląc papierosa.
Choć technicznie wygrali bitwę i on sam na tym sporo zarobił, dziwnym trafem nie odczuwał najmniejszej satysfakcji. Może to dlatego, że Hendrix wepchnął go do tej gry. A może po prostu wygrywanie i przegrywanie przestało go ruszać.
Na początku Erwin był nawet podekscytowany. Myślał, że Dylan ok






