Ivor nalał wina do swojego kieliszka i do kieliszka Bonnie, mówiąc: "Proszę bardzo. Zostało akurat tyle, żeby starczyło dla nas obojga."
Bonnie rozparła się wygodnie w krześle i beknęła. "Już mi wystarczy. Upiję się, jeśli wypiję jeszcze jeden."
Ivor uśmiechnął się i przeczesał jej włosy. "Nic się nie stanie, jeśli się upijesz. Zaopiekuję się tobą, więc nie musisz się martwić. Śmiało, napij się je






