– Nie trzeba tego – powiedział Ivor, zbliżając się do Bonnie.
Zauważyła, jak się na nią gapi, i poczuła się lekko nieswojo. Mimo to zachowała spokój, pytając: – Co masz na myśli?
Ivor uśmiechnął się szeroko, mówiąc: – Chodzi mi o to, że możemy wziąć prysznic razem. To oszczędzi nam kłopotu z decydowaniem, kto idzie pierwszy.
"Wiedziałam, że knuje coś niedobrego!"
Usta Bonnie zadrżały. Potem w jej






