Ivor nie spodziewał się, że jego żona będzie taka bezpośrednia. Zamurowało go, gdy poczuł, jak opuszkami palców rysuje wzory na jego brzuchu. Przełknął ślinę i powiedział: – Igrasz z ogniem, Bonnie.
Bonnie uniosła brwi i pomyślała, jakby tu się zemścić. Jeszcze bardziej zmysłowo pieściła jego brzuch i przysunęła się bliżej. – No i co z tego? Co mi zrobisz?
Jej słodki oddech muskał policzki Ivora,






