Bonnie czekała trzy minuty i nic nie usłyszała. Otworzyła więc drzwi łazienki i zaczęła szukać po omacku klamki, żeby wziąć swoją koszulę nocną. Kiedy wyczuła torbę, pomyślała, że Ivor po prostu chciał jej ułatwić sięgnięcie po nią.
– Nie spodziewałam się tego. Ivor wcale się nie złościł, że się z nim droczę, a nawet był na tyle troskliwy, żeby przynieść mi piżamę.
Bonnie zamknęła ponownie drzwi ł






