– To ty mi powiedziałaś, że masz dla mnie niespodziankę – wymamrotała Bonnie, robiąc obrażoną minę. – Nic się nie stanie, jeśli jej nie masz. I tak o nią nie prosiłam.
Musiała przyznać, że była bardzo podekscytowana tą niespodzianką. Nie mogła przestać o niej myśleć, nawet podczas gry w szachy z Zygmuntem. Jednak poczuła rozczarowanie, widząc, że Ivor wrócił z pustymi rękami.
Mimo to nie zamierzał






