Ivor wypowiedział po prostu dwa słowa.
Na ich dźwięk Floyd wpatrywał się w niego z osłupieniem.
– Panie Ivor, dlaczego chce pan, żebym to przyniósł? – zapytał Floyd z szeroko otwartymi oczami.
Ivor zmrużył swoje długie, wąskie oczy, a jego ton nagle stał się chłodny.
– Po prostu przynieś to, kiedy ci każę. Co to za pytania?
Zaskoczony Floyd zawahał się przez chwilę, zanim szybko odpowiedział: – Do






