Bonnie uniosła brwi.
– Co to właściwie jest? Dlaczego robisz z tego taką sensację? – zapytała.
– Poczekaj chwilę – odparł Ivor, po czym odwrócił się w stronę drzwi.
Gdy tylko je otworzył, Floyd rzeczywiście stał na zewnątrz.
Kiedy Floyd zobaczył Ivora, natychmiast wyjął coś owiniętego czarną tkaniną z wewnętrznej kieszeni marynarki i podał to Ivorowi.
– Panie Ivor, oto, o co pan prosił.
– Hmm. – I






