Gdyby to był zwykły chip, to co innego. Ale dla Bonnie ten chip był niesamowicie znajomy.
– To ten chip, który pożyczyłam organizacji Ciemnego Rycerza pół miesiąca temu. Ale jak ten chip trafił w ręce Ivora?
– Czyżby...?
W umyśle Bonnie zaczął się formować śmiały domysł, a jej wzrok wędrował tam i z powrotem po Ivorze.
– Czyżby sprawy miały się tak, jak podejrzewam? Jeśli tak, to byłoby to dość ni






