Ivor naturalnie nie kłóciłby się z Yasminą. Ale przypominając sobie zauroczenie Yasminy Bonnie, nie mógł powstrzymać się od odrobiny zazdrości.
– Obiecaj mi, że następnym razem, gdy ją zobaczysz, nie będziesz okazywać zbyt wiele bliskości.
Bonnie rzuciła mu ukradkowe spojrzenie.
– Jeszcze cię o to nie pytałam. Dlaczego wydaje się, że jesteś bardziej pobłażliwy wobec Yasminy niż wobec innych? Teraz






