Kylan westchnął, wpatrując się w zdjęcie Katriny na swoim biurku z głębokim grymasem na twarzy. Jego wcześniejsza rozmowa z Katriną odtwarzała się w jego głowie, sprawiając, że czuł się rozdarty między frustracją a smutkiem. Kwiaty, które dotarły do domu z liścikiem miłosnym, nie były od niego – i chociaż Katrina żartowała z tego, nie mógł oprzeć się obawie, że ją to zaniepokoiło.
– Szefie? – Głos






