Miasto tętniło życiem letniej aktywności, światło słoneczne odbijało się w witrynach sklepowych, gdy Katrina przechadzała się ruchliwymi ulicami. Zerknęła na telefon, potwierdzając godzinę i lokalizację. Głęboki oddech uspokoił jej nerwy, gdy weszła do dużego centrum handlowego; jej niskie obcasy klikały cicho na wypolerowanej podłodze.
Zajmując miejsce na ławce w pobliżu wejścia, omiotła wzrokiem






