Katrina pociągnęła za koc przykrywający jej nogi, siadając na szpitalnym łóżku; sterylny pokój wydawał się niemal zbyt cichy. Spędziła tu już kilka godzin, podczas których składano zeznania i badano ją. Przełykanie sprawiało trudność z powodu ucisku na gardle, a jej głos był chrypliwy. Każdy ruch wywoływał ostry ból w biodrze, ale przynajmniej miejsce, w którym ją ugryzł, było zdrętwiałe od zastrz






