Kiedy wróciłem do naszego pokoju, Fiona była w łazience. Widziałem tam zapalone światło i słyszałem ciche pluskanie, jakby ktoś delikatnie poruszał się w wannie.
Zostawiła drzwi uchylone. Delikatnie je popchnąłem i zobaczyłem ją leżącą w parującej, mydlanej kąpieli o zapachu sosny i lawendy.
"No?" zapytała. "Jak poszło? Co takiego pilnego Iris musiała ci pokazać?"
Opadłem ciężko plecami na ścia






