W mojej głowie naraz kłębiło się zbyt wiele myśli i uczuć, bym mogła je zidentyfikować lub przetworzyć. Jedyne, co mogłam zrobić, to oddychać i słuchać dalej.
– Nie wiem, ilu ich jest, ani gdzie teraz są. Ale mam złe przeczucie, że Scarlet weszła z nimi w układy. Że dała im coś w zamian za pomoc w ucieczce.
Cholera. To miało sens.
– Nadchodzi kolejna wojna, Fiono. – Alexander spojrzał na mnie z






