Usiadłem na kanapie, która stała naprzeciwko kominka. Przed oczami stanął mi obraz poranka po bitwie pod sądem, kiedy to Fiona i ja pieprzyliśmy się tutaj, na tej kanapie i na dywanie. To wspomnienie przyspieszyło bicie mojego serca, a moje ciało zaczęło sztywnieć.
Ja: Kochanie, niedługo. Muszę jeszcze omówić kilka spraw z Brandonem. Potem będę w drodze do ciebie.
Fiona: Chodźmy na górę przed ko






