– Przepraszam, że cię budzę, Fi. Chciałem tylko dać znać, że idę do gabinetu popracować. Możesz spać dalej, jeśli chcesz. Dziecko śpi, a niania elektroniczna jest włączona.
– Coś cię trapi? – zapytała Fiona jeszcze zaspana, zanim otworzyła oczy.
Chyba coś mnie trapiło, tak. Przez ostatnie pół godziny aktywnie starałem się to od siebie odsunąć, biorąc prysznic i ubierając się, próbując skupić się






