Fiona
Projektantka wnętrz była drobną kobietą z błyszczącymi, czarnymi włosami do ramion, spiętymi z jednej strony zgrabną, brązową spinką, pasującą do jej eleganckiej marynarki. Przywitała mnie ogromnym uśmiechem. "Przepraszam," powiedziała zamiast "dzień dobry". "Bardzo się denerwuję spotkaniem z Waszą Wysokością."
"Proszę, mów mi Fiona." Widziałam ten nerwizm w lekko drżących dłoniach kobiety.






