Tak, musiał spać. Nie pamiętał, by opierał się plecami o ścianę, a ostry kamień wbijał mu się prosto w podstawę kręgosłupa. Musiał zemdleć i zsunąć się do tej okropnej pozycji, z której teraz powoli się podnosił, krzywiąc się z ostrego, przeszywającego bólu między łopatkami.
Dźwięk łańcuchów Lucasa wlokących się po twardej, nierównej podłodze roznosił się echem po cichej komnacie, gdy zmieniał ci






