I tak samo Liv i Dana. Czułam to. Wszystkie byłyśmy osowiałe, pragnące ciepła wnętrz i komfortu przytulnego koca…
– Pozwólcie, że odprowadzę was do waszych pokojów. Wszystkim nam przyda się mała przerwa, czas na relaks i odświeżenie się. Porozmawiamy więcej, kiedy spotkamy się później na kolacji.
Damy, jak się spodziewałam, były zadowolone z tego planu. Odprowadziłyśmy Danę najpierw do wieży,






