Nina wybrała dłuższą drogę, tę widokową, wracając z miasta do pałacu.
Jej usprawiedliwieniem dla tej wyprawy miało być sprawdzenie poczty. Ale prawda była taka, że po prostu potrzebowała trochę czasu dla siebie. Czasu na prawdziwy relaks bez dziecka w pobliżu. I odrobinę egoistycznej troski o siebie.
Po wizycie w swoim mieszkaniu Nina poszła do ulubionego salonu paznokci na manicure i pedicu






