Nina uparła się, żeby mnie najpierw przytulić, ale płaczące dziecko domagało się uwagi i w tej chwili potrzebowałam mojej przyjaciółki bardziej niż czegokolwiek innego.
– Po prostu nie mogę jej teraz dotknąć, Nina, ja…
– Ani słowa więcej. – Wpadła do pokoju dziecinnego i zamknęła za sobą drzwi. Słyszałam jej głos, zarówno przez drzwi, jak i przez elektroniczną nianię stojącą na mojej szafce no






