Fiona
– Alex. O Boże, tak się o ciebie martwiłam. – Ledwo mogłam złapać oddech, czekając na jego odpowiedź.
– Fiona – odpowiedział słabo Alex przez telefon. – Czy ty i Lexi jesteście bezpieczne?
– Jesteśmy bezpieczne, kochanie. O Boże, tak dobrze słyszeć twój głos.
Nie odpowiedział. Słyszałam jego ciężki oddech.
– Kayden opowiedział nam o twoich obrażeniach, Alex. Tak mi przykro, kochanie. Bardzo






