Tak właśnie smakują wyrzuty sumienia.
– Co się, kurwa, stało? – warknąłem ponownie. – Gdzie byli nasi ludzie? Jak to mogło się…
Kayden znowu uniósł dłonie i spokojnie skinął głową, dając do zrozumienia, że powie mi wszystko, co wie, jak tylko się uspokoję.
Więc zwolniłem oddech i zmusiłem się do opanowania.
– Naprawdę nic im nie jest?
– Tak, szefie. Wszystkim trzem nic się nie stało, dziewczynom i






