Parsknęła głośno, ale przestała iść. "Alex, nie. Przestań z tym. Jestem twoją żoną i zamierzam cię dotknąć…" Zrobiła kolejny krok.
"NIE!" ryknąłem dziwnym, obcym sobie głosem. "Nie chcę kurwa, żebyś mnie dotykała, Fiona! Po prostu, kurwa, zostaw mnie teraz w spokoju, proszę!"
Zamarła.
I wpatrywała się we mnie z zranionym szokiem w swoich pięknych, niebieskich oczach.
Jeszcze bardziej się znien






