Jamar podszedł i pociągnął Joshuę za ramię. "Joshua, zaraz zacznie się wejście na pokład. Chodź, odpocznij."
Joshua kipiał ze złości na Phoebe i Maddoxa, ale po prostu nie mógł wygrać z nimi argumentacji. Jednocześnie czuł, że Phoebe w ogóle się nim nie przejmuje. Kiedy usiłował wymyślić, jak sobie z tą sytuacją poradzić, Jamar dał mu wyjście.
Joshua spojrzał na Phoebe i powiedział: "Nie zniżę się






