Tego wieczoru Leon wrócił do domu.
Wcześniej Frank rozpoczął grupową rozmowę wideo, więc Leon wciąż trzymał telefon, rozmawiając z Frankiem i Reece'em, gdy otworzył drzwi do swojej sypialni.
W następnej sekundzie zamarł. W środku ktoś siedział, a przyćmiony blask pojedynczej lampki na biurku rzucał długie cienie.
Przyglądając się bliżej, zdał sobie sprawę, że to Sienna.
Jego serce zabiło mocniej.






