Cain miał ostatnimi czasy niesamowitego pecha.
Szczególnie dzisiaj – jego łóżko nagle, ni z tego, ni z owego, się rozpadło. To w ogóle nie miało sensu.
Przypomniały mu się ostrzeżenia i przypomnienia od jego dwóch braci.
Poza służbą, w domu byli tylko on i Sienna, i czuł się dziwnie samotny. Do tego dochodziło trudne do opisania uczucie niepokoju.
Więc zadzwonił do Joshuy i Jamara, prosząc ich, że






