Po wysłaniu wiadomości przez Ofelię, zadzwonił jej telefon.
Po połączeniu wybuchnęła płaczem i zaczęła narzekać na swoje krzywdy.
Podkreślała, jak bardzo Phoebe ją gnębiła.
Chciała, żeby rozmówca pomógł jej się zemścić.
Mężczyzna w telefonie najpierw pocieszał ją niskim, magnetycznym głosem.
Od tego głosu Ofelii mrowiło w uszach. Serce i ciało czuły się, jakby przeszły przez nie prąd.
Jej ciało mi






