W hotelu Lydia i Ofelia w końcu przestały się kłócić.
Ofelia zmierzyła Lydię wzrokiem. "Uważasz się za bogatą damę? Jesteś zwykłą uliczną awanturnicą."
Nie spodziewała się, że Lydia będzie się bronić tak zajadle. To był jedyny powód, dla którego skończyła w takim bałaganie.
Następnie przeniosła swoje ostre spojrzenie na Jamara. "Ty i twoja matka napadacie na samotną kobietę? Bez wstyd."
Lydia pryc






