ZAHARA
Łzy spływały po wyraźnych i regularnych rysach twarzy Władimira. Nigdy nie widziałam go tak bezbronnego. Pokój wypełniły emocje, gdy Władimir płakał, a Malachai powstrzymywał łzy. Było jasne, jak wiele znaczyła dla nich Dalila, i współczułam im bólu. Niełatwo jest zostawić kogoś, kogo się głęboko kocha. Wiedziałam, jak bardzo zmagałam się z myślą o porzuceniu własnej więzi.
– Władimirze – p






