ZAHARA
Moje zmysły zaczęły powoli wracać, jakbym budziła się z głębokiego snu. Czułam, że leżę gdzieś miękko i komfortowo. Mój umysł był zamglony, a wszystko wydawało się odległe i niewyraźne. Spróbowałam poruszyć ciałem, ale coś ciężkiego leżało na mnie, uniemożliwiając jakikolwiek ruch.
Stopniowo wspomnienia rytuału, który odprawiliśmy, zaczęły przesączać się do mojej świadomości. Wyrzekłam się






