Alfa Gabe
Sala wybucha kakofonią głosów, pytania padają ze wszystkich stron. W końcu Radny A wypuszcza swoją aurę i żąda ciszy. Gwar w pomieszczeniu cichnie do szeptu.
– Beto, czy masz na to dowód? – pyta.
– Wierzę, że mam, a przynajmniej mogę go zdobyć, gdy wrócę do watahy. Widzicie, mój teść jest lekarzem stada. Mówi, że dał Alfie trochę tojada, a następnego dnia Alfa poprosił go o środki uspoka






