Punkt widzenia Shawny
– Kurwa, to boli – krzyczy Lynn, zginając się wpół z bólu. Mój własny brzuch nie ułatwia mi poprowadzenia jej do krzesła, ale robię to.
– Zadzwonię do Clinta – mówię. – Musimy zabrać cię do szpitala. Możesz chodzić? – pytam, widząc krople potu spływające po jej czole.
– Nie mogę iść do szpitala – płacze. – Ledwo mogę stać – chwyta się za brzuch i znów krzyczy.
– Okej – chodzę






