Punkt widzenia Michaela
Pędziłem w dół gór, wyjeżdżając z Tennessee. Wiedziałem, że nie powinienem był jechać, skoro Shawna była tak blisko porodu. Mój ojciec powiedział, że muszę jechać; obiecał Alfie, że pomogę. Dwa dni, mówił. Wrócę z dużym zapasem czasu. Tylko że teraz Shawna rodziła, za wcześnie. „Kurwa, kurwa, kurwa” — krzyczałem, gdy deszcz uderzał o moją przednią szybę, zmuszając mnie do z






