POV Shawny
Moja siostra płacze po drugiej stronie słuchawki, jakby ktoś ukradł jej cały świat. – Lynn, to szyba. Złapali odpowiedzialnych. Będzie dobrze.
– A co jeśli nie, Shawna? To drugi raz, kiedy próbowali nas sabotować. Marjorie, ze wszystkich ludzi, ledwo rozmawiam z tą podrzędną lafiryndą – płacze.
– Marjorie? W sensie matka Malika? – pytam zaskoczona.
– Tak, ta jedyna i niepowtarzalna. Ona






