Punkt widzenia Michaela
Odprowadzałem Cedrica z powrotem do domu watahy, omawiając nasze plany treningowe. Był dobrym wojownikiem; potrzebował tylko kilku wskazówek tu i ówdzie. Sparowaliśmy przez kolejne piętnaście minut, a potem Peter wkroczył i zmierzył się z nami oboma. Ku mojemu zaskoczeniu, mój brat był szybki na nogach. Przez chwilę dotrzymywał nam kroku. Jednak gdy trafiłem go w nos, osuną






