~ Violet ~
– Wciąż nie mogę uwierzyć, że wypisujesz te wszystkie zaproszenia ręcznie – powiedziała Talia, siedząc obok Violet na kanapie w bibliotece. Tymczasem Violet siedziała na podłodze, otoczona stosami czerpanego papieru i kopert.
– Tak jest bardziej osobiście – odparła Violet. – Poza tym zapraszam tylko dziesięć osób. Dwie z nich to mój brat i mama. Muszę sprawić, by poczuli się wyjątkowo.






