~ Punkt widzenia Ashera ~
Kiedy obudził się następnego dnia, było już po 12:00, a Zoie nie było w łóżku ani nigdzie w pokoju. To nie było w jej stylu, by zostawiać go rano bez liściku czy czegoś w tym rodzaju, więc Asher zrobił się niespokojny. Wstając z łóżka, chwycił spodnie i założył je, po czym wyruszył, by ją znaleźć.
Wszędzie są ochroniarze. To nie tak, że ktoś ją porwał... prawda?
Spędził n






