~ Damon ~
- - - - - Tydzień później - - - - -
Zbliżał się koniec wiosny i robiło się znacznie cieplej. Damon wyszedł na balkon swojej sypialni ubrany w lekką białą koszulę i czarne spodnie. Kilka guzików jego koszuli było rozpiętych i czuł delikatną bryzę muskającą jego skórę. Podnosząc głowę ku niebu, poczuł jasne, złote promienie słońca uderzające w jego twarz. Było ciepło. To był wyraźny znak.






