~ Punkt widzenia Zoie ~
Zoie nie mogła zakończyć rozmowy wystarczająco szybko. Mimo że jej ciotki tu nie było, Zoie denerwowała się, że może się czegoś dowiedzieć. A usłyszenie o tym, że Asher prawie zabił faceta, na pewno by jej nie uszczęśliwiło.
Wypuszczając powietrze z ulgą, Zoie poszła do pokoju Ashera z jego telefonem w ręku. Drzwi były lekko uchylone, więc po prostu je pchnęła.
– Hej, Ash,






