~ Punkt widzenia Ashera ~
Asher wyprostował się na siedzeniu, gotowy, by w każdej chwili skoczyć do akcji. Jeśli którykolwiek z tych facetów zacząłby zachowywać się lekceważąco, wyprałby go po pysku tak szybko, że aż by się zakurzyło.
– Cześć – odpowiedziała Zoie, uśmiechając się uprzejmie.
– Nie mogłem nie zauważyć, czy masz dziś urodziny? – zapytał facet.
*No co ty nie powiesz, tumanie.*
– Tak,






