~ Punkt widzenia Zoie ~
- - - - - Dwa tygodnie później - - - - -
Zoie przewróciła się na bok, poruszając się i ziewając. Poranne promienie słońca wpadały przez szpary w zasłonach i zdała sobie sprawę, że musi być już rano. Rozejrzała się na boki, spodziewając się, że Asher będzie spał obok niej, ale nigdzie go nie było.
Hmm. To dziwne.
W większość poranków twarz Ashera była pierwszą rzeczą, którą






