~ Perspektywa Zoie ~
– Stop! – wrzasnęła Zoie, wbijając paznokcie w prześcieradło. Leżała twarzą w dół, naga, z rękami i nogami rozciągniętymi i przykutymi do słupków łóżka.
– Chcesz przestać? – powiedział Asher przez urywany oddech. Stał za nią z pejczem w dłoni. Nawet go jeszcze na niej nie użył, ale jej ciało już drżało.
– ...N-nieważne – wyjąkała. – Kontynuuj.
Zoie przygryzła wargę i zacisnęła






