~ Perspektywa Zoie ~
Asher odsunął się, by zahaczyć ramiona pod jej udami, rozszerzając je bardziej i klękając, by wbijać się w nią głębiej. Zoie trzymała się mocno gładkiego, rzeźbionego drewna, gdy on zaczął nabierać tempa, bezlitośnie wchodząc i wychodząc z niej, niemożliwie głęboko, sprawiając, że dyszała ciężej, desperacko próbując zachować nad sobą kontrolę.
— Oczy na mnie — jego autorytarny






