~ Perspektywa Zoie ~
„No cóż, mówiąc o...”
* DZYŃ! DZYŃ! DZYŃ! *
Zanim Landon zdążył dokończyć zdanie, telefon Zoie zaczął dzwonić. Szybko puściła jego rękę i chwyciła za komórkę.
„Och! Muszę odebrać!” powiedziała, wstając.
„Ach, czyżby to Tajemniczy Mężczyzna” zachichotał Landon, widząc ten rozpromieniony wyraz na jej twarzy.
„Pa! Do zobaczenia później!”
Zoie wybiegła z kawiarni tak szybko, jak t






