~ Punkt widzenia Ashera ~
* PUK! * PUK! * PUK! *
Asher obudził się przy głośnym waleniu do drzwi. Przekręcił się na bok, sprawdzając godzinę na telefonie. Była ósma rano. Wydając z siebie zmęczony jęk, stoczył się z materaca na podłogę i wstał na nogi.
– Niech ktoś otworzy te cholerne drzwi, bo kogoś, kurwa, zabiję! – jęknął Mikey, wciąż mając zamknięte oczy. Spał na kanapie, a na podłodze obok ni






