~ Punkt widzenia Zoie ~
Zoie cofnęła się, czołgając najdalej jak mogła, aż uderzyła o róg pokoju. Łańcuchy nie pozwoliły jej oddalić się bardziej. Giulio zachichotał, podchodząc bliżej. Wszystkie próby ucieczki Zoie były daremne.
– Co? Myślisz, że zamierzam zmuszać do czegoś nieprzytomną dziewczynę? Nie, stać mnie na więcej – prychnął. – Wolę, gdy są przytomne. Wtedy mogą wszystko widzieć i czuć.






