Punkt widzenia Natalie
Byłam sama, niemal naga i przerażona.
Mój zespół przez ostatnie dwa dni krok po kroku omówił ze mną, czego mam się spodziewać i czego się ode mnie oczekuje. Ale ten moment w końcu nadszedł, a ja w żadnym razie nie czułam się przygotowana na to, co miało się wydarzyć.
Zrobili ze mnie zupełnie inną kobietę. Na podstawie głośnych dźwięków tłumu przebijających się przez ścian






